Oszczędzanie w czasach wielosztuk

Znowu sprzedawca spojrzał na mnie jak na głupka, bo nie chciałem kupić dodatkowej coli. Wiem, że jest super promocja i jak kupię dwie, to będzie taniej, ale ja mam tylko jeden żołądek, jedno pragnienie i żadnej torby, żeby nosić te wasze wielosztuki.

Niby bzdurna promocja, ale przy kasie czuję się jak Antygona: przepłacić, ale wyjść z jedną puszką czy kupić dwie lub trzy po normalnej cenie i upychać je gdzieś po kieszeniach. Czego bym nie zrobił i tak wydam więcej, bo nie da się kupić jednej coli w normalnej cenie. To taka ukryta kara za to, że miałem odwagę przyjść i kupić mniej, niż przewidują prognozy sprzedażowe na dany kwartał. W takich chwilach próbuje przełożyć rzeczywistość na realia moich dziadków, których bardzo cenię za zdroworozsądkowe podejście do życia. Nie wiem, co powiedzieliby widząc mnie wracającego od piekarza z trzema bochenkami chleba, ale na pewno nie słowa uznania dla poczynionych przeze mnie oszczędności, o czym próbował zapewniać mnie sprzedawca wciskający mi drugą kolę.

Czasem zastanawiam się co to za świat, w którym nawet oszczędzanie stało się nieopłacalne.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s