Za co kocham Tatry

Siedząc w Murowańcu obserwuję ulewę i myślę o rzeczach, za które kocham nasze Tatry. ⛰

Przede wszystkim za pozdrowienia i bezpośredni kontakt z ludźmi, którzy w dobie Internetu wciąż pozostają najlepszym źródłem informacji. O drodze, o warunkach na szalaku, o tym czy „daleko jeszcze?”. W końcu znów rozmawiamy! Zupełnie jak za czasów Kasprowicza czy Przerwy-Tetmajera.

W drugiej kolejności za cudowne widoki i długie szlaki, które pozwalają wyprostować najbardziej kręte myśli. Następnie za szarlotkę w Murowańcu i wspólne budowanie wież z kubków po piwie w Piątce. Za walkę o gniazdka i poranne debaty o pogodzie.

W końcu za solidne lekcje szacunku do gór. A to doceniam dopiero, gdy zupełnie bezpieczny popijam ciepłą herbatę w schronisku i obserwuję helikopter wracający gdzieś z znad Orlej Perci.

Jedna uwaga do wpisu “Za co kocham Tatry

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s