Tłumacze świata

Rozmyślam ostatnio o fenomenie populistów. 📢

Skąd się wzięli? Dlaczego osiągają dobre wyniki w kolejnych krajach? Wydaje mi się, że odpowiedź jest dość prosta: wykładnia świata jaką proponują jest zwyczajnie łatwa do zrozumienia. My jesteśmy tu, a oni tam, my wam damy, a oni zabiorą. Brzmi to być może dość naiwnie, ale trzeba do tego dołożyć drugi element, jakim jest coraz mniejsze zrozumienie dla zmieniającego się świata.

W czasach kiedy zawód szewca przechodził z ojca na syna rzeczywistość była dużo bardziej przewidywalna: tu jest moje miejsce, takie mam możliwości, tak wygląda życie w moim małym miasteczku. Świat był do ogarnięcia jednym aktem umysłu. W dzisiejszym zglobalizowanym świecie jest to niemożliwe. Z całą pewnością nie pomaga w tym serwowany każdego dnia koktajl informacyjny, który przy braku szerszej wiedzy odbiorcy jest po prostu bełkotem gadających głów, który nijak nie przekłada się na zrozumienie świata. Do tego dochodzi pełen wachlarz mglistych możliwości (znajdź niszę, załóż firmę, weź dotację), do których wszyscy zachęcają, bo przecież „świat idzie do przodu”. W tym marszu przed siebie niestety nikt nie zwrócił uwagi, że na tyłach pochodu rośnie grupa osób z zadyszką.

Nowa rzeczywistość zaproponowała swoje zasady gry. Stare okazały się nieskuteczne, natomiast nowe nazbyt skomplikowane i wymagające. I tak oto na scenę weszli populiści, których uproszczenia stały się dla wielu tyleż jasnym wytłumaczeniem rzeczywistości, co jedyną szansą na powrót do gry.

3 uwagi do wpisu “Tłumacze świata

  1. Mam podobne spostrzeżenia. Papka informacyjna jaka serwuja nam media jest przerażająco prosta i pusta.
    Przysłuchuje się czasem młodzieży i załamuje ręce. Są młodzi, po studiach, znają języki, mają aspiracje, marzenia szukają tzw. dobrej pracy, której nie będą się wstydzić będą trzepać kasę, która pozwoli im kupić mieszkanie, auto, chodzić na imprezy, dobrze się ubrać, dobrze wyglądać, wyjeżdżać na egzotyczne wakacje i pochwalić przed znajomymi.
    Przerażające, ale większość myśli tak: skończę dwa fakultety a potem jakoś się ułoży, nic że nietrafione kierunki studiów, znajomość języków tylko na papierze, brak jasnego pomysłu na samodzielne życie, infantylne powielanie nieistniejących wzorców poprzez zakupy na kredyt, ciągle jedzenie na mieście, drogie wyjazdy, bo znajoma tam była.
    Młodzi jak gąbką chłonną papkę serwującą im instagramy, programy telewizyjne albo inne celebryckie seriale, które niewiele wspólnego maja ze zwykłym życiem a nakręcają w młodych typowy wyścig szczurów. Śmieszne to zarazem i smutne, gdy dołują się, oglądając, jak mieszkają młodzi bohaterowie seriali telewizyjnych – wielkie sofy, krzesła w stylu glamour, wypasione tarasy i sushi na lunch a u nich w domu boazeria, cerata na stole, spanie na materacu i parowki na obiad z Biedronki.

    Polubione przez 1 osoba

Odpowiedz na saberblog Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s