pik, kier, trefl i karo

Masz karty? 🃏

Przyznam, że nie słyszałem tego pytania już od wielu lat. A przecież jeszcze nie tak dawno karty do gry były podstawą każdego wyjazdu. Grało się w Pana, Kuku, Durnia i jeszcze parę innych, których bez Wikipedii nie jestem w stanie sobie przypomnieć. Była też oczywiście nudna i niekończąca się wojna, gra która w swoim założeniu miała chyba pokazywać bezsens jakichkolwiek konfliktów. Najdłużej przy życiu utrzymał się Poker, ale w tym wypadku źródeł sukcesu upatrywałbym raczej w jego hazardowych odsłonach – w moim przypadku była to jakże emocjonująca gra na zapałki.

Czy nasze wnuki będą grać w karty? Czy w świecie wirtualnej rzeczywistości ktokolwiek będzie zainteresowany emocjami jakie towarzyszą siedzeniu przy stole i wyrzuceniu kolejnych kartoników? Obawiam się, że nie. Co więcej wydaje mi się, że klasyczna talia kart trafi wkrótce do muzeum (zapewne gdzieś w okolice ilustracji przedstawiających grę w toczenie koła), a pik, kier, trefl i karo będą kojarzone raczej z czymś pomiędzy gatunkami koni a fajnymi imionami dla psów.

I tak oto po cichu zakończy się piękna historia klasycznych gier karcianych.

26 uwag do wpisu “pik, kier, trefl i karo

    1. Właśnie nie mam pewności czy będą chętni uczyć się takich starych i nudnych gier. Nawet jeśli to potrzeba będzie dużo samozaparcia, bo pokusa / możliwość odpalenia gry na telefonie czy komputerze jest dzisiaj dużo wyższa niż za moich czasów.

      Polubienie

  1. Swoje dziecka na naukę gry w kraty oddałem ich Babci. Ja uczyłem się od swojej. Choć ze smutkiem stwierdzam, że moje być może przyszłe wnuki od MMD się niczego nie nauczą. Ostatnia nadzieja w przekazanie im pokoleniowego dziedzictwa we mnie 😉

    Polubienie

    1. Tak właśnie sobie myślę, że zasady gry w karty będą jak legendy i podania ludowe – przekazywane z ust do ust, niby spisane, ale jednak w przekazie ustnym trochę różne i modyfikowane. Myślę, że karty wrócą wkrótce w ramach zaleceń od psychoterapeutów jako gra, która ma wyciszyć. Coś takiego dzieje się już z puzzlami – to dopiero archaiczna rozrywka 😉

      Polubione przez 1 osoba

    1. Uważam, że coraz mniej i częściej jednak w karty do gier RPG, które jednak są ciekawsze niż te klasyczne gry karciane, a o tych myślę z największym niepokojem. Z drugiej strony nie powinno dziwić, że ciekawsze wypiera nudne. Ja też już dawno nie miałem kart w dłoni.

      Polubienie

  2. No to powiem CI, że my grywamy jeszcze, od czasu do czasu, zwykle w święta lub na urlopie. I to dzieci przypominają, żeby zabrać karty jak będziemy jechać do babci na jakąś uroczystość – wtedy jest zawsze większe grono i mamy cztery osoby do brydża:)

    Polubienie

  3. Mody wracają, ale są w zmienionej wersji. Moi nastolatkowie uwielbiają karty, ale ze względu na sztuczki magiczne, które ciągle mnie zaskakują.
    Serdeczności zasyłam

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dzisiaj jak zaczynasz temat kart to ludzie pytają: „Ale, że co? Visa, MasterCard, Maestro czy American Express? Jak chcesz w to grać? Bo ja znam tylko grę w przykładanie do terminala.”

      Polubienie

      1. Dziś to już i takich kart nie ma. Apple Pay i tym podobne. Wszystko powili znika i digitalizuje się

        Polubienie

      2. Niestety. Ja jeszcze kilka lat temu kupowałem portfel. Od ponad roku leży w szafce. Wszystko co „najważniejsze” jest już w bystrym telefonie (czytaj: smartfonie)

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s