Houston, mamy problem

Tak sobie myślę, że oglądanie serwisów informacyjnych jest jak prowadzenie samolotu ✈️

Człowiek siada przed ekranem i sprawdza poszczególne parametry. W rogu zazwyczaj znajduje się nazwa stacji i aktualna godzina. Kawałek dalej pasek z krótkim hasłem dotyczącym komentowanego wydarzenia. Jak ważne to na żółto, czarno lub czerwono. Żeby odciążyć widza ekran podzielony jest najczęściej na dwa mniejsze. Na pierwszym widać eksperta, który komentuje to, co dzieje się na drugim. Nierzadko ekran z relacją jest mniejszy niż ten z ekspertem, bo nie od dzisiaj wiadomo, że w telewizyjnej hierarchii opinie stoją dużo wyżej niż fakty.

Dalej mamy mniejszy pasek z wydarzeniami ze świata, czasem pojawiają się też opinie internautów. (Ładne słowo. Coś jak połączenie telewidza i kosmonauty. Internautę wyobrażam sobie jako człowieczka w kapciach dryfującego bezwładnie w otchłani internetowych memów z nieco przerażoną miną). Z boku widzimy także modne ostatnio informacje o pogodzie, smogu i temperaturze w poszczególnych miastach.

I tak siedzę za tymi sterami informacyjnego aeroplanu, chłonę parametry lotu i słucham opinii eksperta. Przez chwilę nawet wydaje mi się, że wiem dokąd jest ten lot, że ten świat ma jakieś cel. A potem okazuje się że to nie ekspert tylko celebryta w okularach, a nasz samolot tak naprawdę płonie i zaraz uderzy o ziemię.

2 uwagi do wpisu “Houston, mamy problem

  1. Osobiście boję się już oglądać wiadomości, celebryci, pseudoeksperci, a do tego zalew politycznego bełkotu, ogrom cierpień, tragedie, wojny i wypadki. Hejt i ocenianie świata, jako załącznik. I nie jestem zacofana, a przynajmniej taką mam nadzieję, ale szkoda mi życia na te wszystkie relacje. Czytam czasem w prasie co się dzieje na świecie i smutek mnie wtedy ogarnia… Szukam kawałka dobra i pozytywu, ale jedno jest pewne – w wiadomościach tego nie znajdę, a na świecie musi być jeszcze gdzieś trochę zwyczajności, pokory, spokoju, radości z małych rzeczy…

    Polubione przez 1 osoba

    1. Zgadzam się. Niestety taka konstrukcja rzeczywistości wynika z tego, że miłe rzecz słabo się sprzedają. Taki konflikt między USA a Iranem to woda na młyn wszystkich serwisów informacyjnych. Po dzisiaj znam każdy możliwy scenariusz zakończenia się tego sporu, łącznie z wykopaniem tunelu pod terytorium Iranu i liczeniem ze reżim się po prostu zapadnie.

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s