Nowe szaty króla

No, przyznam że piękny serial przyszło nam oglądać na samym początku drugiej dekady wieku. Serial, który przebija wszelkie produkcje Netflixa, bo rozgrywa się niemal na wszystkich kontynentach, przyciąga uwagę nawet najbardziej niezainteresowanych, a co najgorsze ludzie umierają w nim zupełnie na poważnie. Jest to też jedyny serial, który emitowany jest w czasie rzeczywistym i w którym trudno doszukać się jakkolwiek przemyślanej fabuły. Jest to w końcu jedyna produkcja, która angażuje tak duże środki, budzi tak wielką niepewność i tak mocno ingeruje w nasze życie, że w pewnym momencie coraz trudniej określić, gdzie przebiega granica pomiędzy obserwatorem wydarzeń a jego uczestnikiem.

Obecna sytuacja ma dla mnie jeszcze jeden ważny wymiar. Serial o chińskim wirusie obnaża nasze wyobrażenie o wspaniałym i niezniszczalnym świecie zbudowanym przez nowoczesnego człowieka. Bardzo dosadnie pokazuje, jak słabi jesteśmy wobec sił natury i jak bezsensowne okazują się ostatecznie nasze przełomowe przedsięwzięcia. No bo jaki sens ma dzisiaj chociażby taka misja na Marsa? Zajmujemy się podbijaniem kosmosu a nie potrafimy ogarnąć własnego podwórka. Dwa tysiące lat doświadczenia, a wszystko to jak krew w piach.

Tak oto wygląda podręcznikowy kryzys w królestwie nastawionym na zysk i nieustanne zwiększanie rentowności. Król jest nagi. Za to z koroną na głowie.

👑

12 thoughts on “Nowe szaty króla

  1. Też mam dziwne podskórne odczucie, że TO stało się po coś. Myślę, że jakoś przetrwamy ten trudny czas. Jeżeli jednak nie wyjdziemy z tego mądrzejsi – to chyba nie jesteśmy warci, żeby chodzić po tej Ziemi. I wtedy coś już ostatecznie rąbnie i będzie game over. Pozdrawiam mimo wszystko optymistycznie 🙂

    Liked by 1 person

    1. Właśnie słucham programu, w którym autorzy przewidują świat po koronie. Póki co dowiedziałem się, że powinno docenić się lekarzy i pielęgniarki. Czekam na jakieś bardziej odkrywcze wnioski :p

      Liked by 1 person

  2. Piękny serial, owszem, tyle, że nikt się na granie w nim napisał – a juz zwłaszcza osoby zarażone. Mimo wszystko obserwuje w tej pandemii spore pokłady Dobra, co mnie wzrusza i zaskakuje. Może zrobię notkę o tym za jakiś czas. Uważaj na siebie, proszę 🙂

    Liked by 1 person

      1. Ja jestem taki, że zawsze staram się skupiać na dobru wokół siebie oraz w ludziach. I zastanawiam się, ile z tego spontanicznego Dobra w ludziach zostanie, kiedy to wszystko się skończy? Czy choćby kiedy przestanie obowiązywać kwarantanna?

        Chciałbym myśleć, że jednak dużo z tego zostanie, ale doświadczenie podpowiada mi niestety coś innego…

        Liked by 1 person

  3. Dla mnie niesamowite jak bardzo w sekundę zmieniły się priorytety. Podskórnie czuję, że każdy z nas chce po prostu przetrwać. Tu i teraz. Przeżyć. Chociaż oczywiście jest jeszcze kwestia możliwości utraty środków do życia dla wielu z nas. Jako optymistką wierzę mocno, że zmniejszony ślad węglowy, czystsze wody kanałów w Wenecji, zahamowanie produkcji wszystkiego wyjdzie nam na zdrowie. Choć oczywiście cena jaką za to ponosimy jest ogromna. Tylko czy nas to czegokolwiek nauczy??

    Liked by 1 person

    1. Myślę, że nikt nie jest w stanie tego przewidzieć, ale mam poczucie, że jak coś wzrasta w niezdrowo szybkim tempie to w końcu musi się załamać. Niestety nie wydaje mi się, żeby rezultatem tej sytuacji była jakaś radykalna zmiana w postrzeganiu rzeczywistości przez ludzi. Biznes nie lubi próżni, ktoś upada i zaraz pojawia się ktoś nowy.

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s