Pacjent w Ministerstwie Zdrowia Psychicznego

Zaskakujące jak wiele jest rzeczy, bez których człowiek potrafi przeżyć. Zmuszony okolicznościami rezygnuje z jałowych spacerów po wnętrzach galerii handlowych. Nie snuje się już tak gęsto pomiędzy regałami marketów budowlanych w poszukiwaniu tej konkretnej ażurowej donicy, którą umyślił kupić akurat dzisiaj, bo właśnie dzisiaj zobaczył reklamę, w której szczęśliwy człowiek to człowiek z donicą typu Fuksja. Wolny od ciężaru żółtych toreb nie ustawia się w długich kolejkach po szwedzkie klopsiki czy kawę na wynos, ograniczając zakupy jedynie do tego, co do życia rzeczywiście niezbędne. Okazuje się, że w nowych okolicznościach da się żyć i oddychać. Dzień po dniu odkrywa jak iluzoryczna była większość jego potrzeb wykreowana przez majstrów od promocji.

Dzisiaj wszyscy dookoła straszą recesją i spadkiem rozwoju, niestety nikt nie interesuje się stanem pacjenta. A ten od dłuższego czasu pozostawał w wysokiej gorączce zakupów targany raz po raz konwulsjami wciąż niewystarczającego wzrostu PKB. Szczęśliwie objawy ustąpiły, a chory po szczególnie wycieńczającym roku powoli wraca do siebie.

Ktoś powie, że odwracam kota ogonem, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Zgadza się – siedząc od dwóch tygodni w domu trudno o inny ogląd spraw. Wirus atakuje nasze płuca, ale być może wyleczy nasze głowy. Trzymajcie się zdrowo w tych osobliwych czasach!

🤒

7 uwag do wpisu “Pacjent w Ministerstwie Zdrowia Psychicznego

  1. To prawda, wszystko zalezy od punktu widzenia i siedzenia. U mnie w pracy zacieramy rece bo firma medyczna ma teraz zbyt jak nigdy.
    Rodzina zaciera rece bo prowadza zakład pogrzebowy i liczą na wzrost popytu.
    Smutne abstrakcyjne ale prawdziwie

    Polubione przez 1 osoba

    1. Można powiedzieć, że macie nosa do interesu :p A zupełnie na poważnie to są to branże, które występują naturalnie, bo ludzi zawsze trzeba leczyć, a jak się nie uda to pochować. Podejrzewam, że zakłady pogrzebowe nie mają targetów do zrobienia. Sam fakt myślenia o tym w tych kategoriach jest absurdalny, natomiast w korporacjach takie podejście jest zupełnie naturalne. Fajnie, że możemy tak sobie gaworzyć o tym świecie. Pozdrawiam Cię!

      Polubione przez 1 osoba

  2. Myślę, że i w tych czasach „Polak potrafi” znajdzie odzwierciedlenie i znajdą się (ba! znajdują) tacy, co „dobrze wyjdą” 😉 A co do wietrzenia głowy to obawiam się, że dla wielu jednak taka terapia szokowa przynieść może więcej szkody, niż pożytku… Ale obym się myliła! Pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

    1. Zgadzam się, że przymusowa izolacja może powodować solidne zaburzenia, ale to odrębny temat. Starałem się skupić raczej na podejściu do zakupów. Chociaż przyznam, że im dłużej obserwuje sytuację tym mniej pewny jestem tego jako rezultat to przyniesie. Ja w każdym razie kupuję zdecydowanie mniej i czuje się z tym dobrze. Zbudowałem sobie twierdzę z książkę i będę się bronić do ostatniej kartki 😉

      Polubione przez 1 osoba

      1. W moim przypadku ilość czy częstotliwość zakupów się nie zmieniły. Utrzymuję taki sam niski poziom. I też mi z tym dobrze 🙂 Ale co do innych – to z tego co widzę idzie to teraz w zmianę formuły i bardziej efektywnego przechodzenia na online… Nie bez powodu chyba i dostawcy do paczkomatów zaczęły donosić w weekendy (soboty?), robiąc do tego aplikację do odbiorów bezdotykowych… A spacery z galerii handlowych przeniosły się do supermarketów spożywczych 😏

        Polubienie

      2. No niby tak, ale mam wrażenie że w sieci jednak trochę trudniej jest wydawać pieniądze, bo raz że rzeczy nie da się przymierzyć czy dotknąć, co dla wielu ludzi ma znaczenie a dwa, że trudniej o kompulsywne wydawanie pieniędzy, bo w sieci jednak trzeba trochę poklikać a na końcu zobaczyć i zaakceptować kwotę nie mając za sobą kolejki ludzi. Pewnie są jakieś badania na ten temat i mogę się mylić ale moje małomiasteczkowe obserwacje są właśnie takie. Poza tym wiele osób wyjazd do galerii traktowało jako sposób na weekend, bo można coś kupić, pospacerować w środku nawet podczas deszczu, dziecko pobawi się w basenie z kulkami a potem w nagrodę wszyscy zjemy fastfooda.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s