Niepolityczna sobota

Przyznam, że z pewnym rozczarowaniem przyjąłem informację, że nie będziemy mieć dzisiaj ciszy wyborczej. Przy całej absurdalności sytuacji, w której cisza ta miałaby obowiązywać przed wyborami, których ostatecznie nie będzie, myślę, że taki precedens mógłby dać początek regularnemu zakazowi wypowiadania się na tematy polityczne w określone dni tygodnia.

Mamy już niedziele bez handlu, dlaczego nie wprowadzić sobót bez polityki? Naród z pewnością doceniłby miły gest władzy, która w drodze ustawy mogłaby na jeden dzień uwolnić społeczeństwo od bredni wypowiadanych z jednej i drugiej strony. W taki dzień wszystkie serwisy informacyjne przechodziłyby od razu do pogody, a nadwyżka czasu antenowego zostałaby wykorzystana na programy kulturalne. Niepolityczna sobota odchamiałaby zatem obywatela z podwójną siłą. Z kolei sami politycy mieliby możliwość dogłębnego przemyślenia tego, co w ciągu dnia ślina naniosła na język. Być może brak możliwości opluwania ową śliną zmusiłby ich do jej przełknięcia i poczucia gorzkiego smaku swoich naprędce wygłaszanych opinii. Niestety, okazja na małe święto narodowe uciekła nam sprzed nosa.

Jako dziecko sądziłem, że świat dorosłych jest przemyślany i ułożony. Dzisiaj wiem, że jest jak z Mrożka.

🤩

10 uwag do wpisu “Niepolityczna sobota

  1. Zawsze można włączyć filtr i mieć całe życie bez polityki. A tak w ogóle, to zawsze uważałem, że cisza wyborcza to kretyński pomysł

    Polubienie

    1. Choćby się człowiek nie wiem, jak starał, nie wyłączy polityki ze swojego życia. Może ją ignorować, może nie słuchać „mądrych” debat i wypowiedzi. Ale polityka nas wszystkich tyka. Stąd też nawet etymologia tego słowa: poli – od polis greckiego, czyli państwa-miasta, a raczej nawet interpretowałbym to jako ludu, który to wspólnie decyduje o swoim „kraju”, oraz tyka – od polskiego dotykać, które to tykanie wszyscy znamy. Więc i m dotyka polityka. Nawet, jak włączy filtr.
      Po głębszej zaś analizie tyka może być od tykać wewsensie zegarowym. Wszędzie tam, gdzie jest w polis coś tyka, musi w końcu (nie wiem, czy można tu przeklinać, ale w sumie powinienem być sobą) coś pierdolnąć. To tylko kwestia czasu…

      Polubione przez 2 ludzi

  2. Rozumiem, ze rzad musi wprowadzic zakaz jedzenia czekolady w poniedzialki, bo bez tego po prostu istnieje jakis podskorny imperatyw jedzenia czekolady w poniedzialek, wiec tylko rzad moze byc wybawieniem.

    Handel w niedziele na szczescie nadal istnieje, ale jesli ktos indywidualnie nie cierpi handlu akurat w niedziele, to moze (a) ne sprzedawac ani (b) nie kupowac. Proste, elemenarne, rzad nie jest do tego potrzebny. To samo z sobota, mozna np. spacerowac i takze rzad nie jest potrzebny do tego, zeby okreslic tempo spaceru.

    A skoro jestesmy przy odwolaniu do dzieciecego swiata, to ja za mlodych lat wierzylem w sw.Mikolaja. Dzisiaj widze, ze ogrom ludzi doroslych w niego nadal wierzy — sw.Mikolaj daje rzadowi gotowkei i dzieki temu rzad moze zajmowac sie takimi niezbednymi do zycia kwestiami jak zakazywanie ludziom tego, czego by ci sami ludzie nie chcieli robic (i tylko z niesmialosci nie robia). No, pozniej co prawda jest kwik, ze szkolnictwo lezy, czy sluzba zdrowia kona, ale umowmy sie — zakaz handlu jest kolem zamachowym zycia w Polsce.

    Polubione przez 2 ludzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s