Daj lajka

Zostawcie mega łapek w górę, bo mnie to mega motywuje 👍

Taki oto wesoły rym z usłyszałem w pierwszych sekundach jednego z filmików na YouTube. Bohaterem filmu był młody chłopak – kto wie, być może przyszły influencer. Film nie traktował w zasadzie o niczym konkretnym. W moim odczuciu skupiał się przede wszystkim na zachęcaniu do subskrybowania kanału i komentowania filmu, bo – jak wielokrotnie podkreślał autor – „mega go to motywuje”.

Internetowy słownik języka polskiego PWN podpowiada, że motywować oznacza «skłaniać lub zachęcać do jakiegoś działania». Wyobrażam sobie zatem naszego youtubera u szczytu popularności, gdy rozchwytywany przez innych youtuberów, decyduje się w końcu na udzielenie wywiadu rzeki.

– Szanowny panie redaktorze, pyta mnie pan o motywację do działania, o motywację do codziennego wstania z łóżka, włączenia kamery i nagrania tego, co mam do powiedzenia światu. Otóż odpowiedź jest banalnie prosta: to co mnie motywuje, to łapki w górę. I powiem panu redaktorowi więcej. Z tego miejsca chciałem ogłosić swój nowy niezależny projekt artystyczny na najbliższą dekadę. Projekt polegać będzie na zebraniu lajka od każdego internauty na kuli ziemskiej. Projekt nazwałem roboczo „wszystkie łapki na pokład”. Owszem, jestem świadomy, że to ambitny cel, ale wiem, że mój kontent ma potencjał. A przy okazji – czy pan redaktor polubił już mój kanał?

Czasami trudno mi uwierzyć, że wirtualne kliknięcia przechowywane gdzieś na zagranicznych serwerach mają aż tak wielką siłę oddziaływania na to, co dzieje się tu i teraz. A może to ja jestem z poprzedniej epoki i nie widzę, że lajki to waluta przyszłości?

Nie wiem. Czasem mam ochotę cofnąć suba temu światu.

Wypalenie zawodowe

Wiesz, ja to się już chyba wypaliłam zawodowo w tym urzędzie – wyznaje mi przy obiedzie znajoma, lat trzydzieści dwa. 🤷‍♀️

Niby wszystko super, praca można powiedzieć zbieżna z moimi zainteresowaniami, bo to jednak Departament Czasu Wolnego i Rekreacji, ale ty wiesz, ile my tam mamy obowiązków? Ostatnio przyszła do mnie dyrektora i mówi: Jola, trzeba będzie ulotkę zrobić o tej ścieżce zdrowia, co to ją wizytowałaś. Bo wiesz, zrobili w parku taką ścieżkę z kostki i parę razy wysłali mnie tam z urzędu, żeby zobaczyć czy wszystko w porządku. Pochodziłam w kółko, no ale myślę sobie, co będę wracać, rozpisałam delegację to jeszcze posiedzę, pokarmię gołębie czy coś. No i ona żebym ulotkę o tym zrobiła. A wiesz, ja w umowie nie mam nic o pracy twórczej, no to poprosiłam dyrekcję o spotkanie całego zespołu z prośbą o wyjaśnienie naszego zakresu obowiązków, bo wiesz, dzisiaj się zgodzisz na ulotkę, a jutro co? Przemówienie prezydenta miasta z okazji mistrzostw w wędkarstwie spławikowym? Dziękuję bardzo! Biedna Basia siedziała po nocach i czytała o kołowrotkach. Nie no mówię ci, ja przy środzie to czuje się jak rozjechana przez walec. Autentycznie. Śniadanie, kawka, fajeczka, coś tam pogadamy i tu raptem trzynasta, obiad, no to co tak efektywnie zrobisz przez dwie godziny? Wiesz, to by się dało, ale to potrzeba ludzi. Efekt jest taki, że przychodzi piątek i ja totalnie nie wiem jak się nazywam. Ale tak totalnie. I powiedz mi, ile można w takim tempie?

Nie wiem Jola – odpowiadam jednak na to retoryczne pytanie – może czas pomyśleć o jakiejś spokojniejszej robocie.

Spokój mistrza

Na dobry początek tygodnia podrzucam Wam trzy inspirujące myśli Piotra Voelkela, założyciela grupy VOX, które podsłuchałem w niedawnym wywiadzie. Warto wziąć do serca, zastosować w pracy, być może także w życiu. 💫

🔹Wyjdź z inicjatywą

„Nie ukrywam, że też czasami korci mnie, żeby zachować się całkowicie inaczej niż wszyscy i znaleźć jakąś własną niszę, jakiś własny pomysł na aktywność, która nie jest tylko byciem w peletonie, ale próbą szybkiej ucieczki jakąś własną trasą.”

🔹Szukaj nowych celów

„Warto przemyśleć wspólnie czy nie zmienić zupełnie celów i nie poszukać nowych, bardziej takich krwistych, ciekawych, budzących entuzjazm. Szukam rzeczy, które by mnie inspirowały, ciekawiły. Poczucie bezpieczeństwa i sens tego co robimy, myślę, że to są kluczowe elementy sukcesu.”

🔹Zapanuj nad lękiem

„Kluczową kompetencją lidera jest to, żeby zapanować nad własnym lękiem. I nasza edukacja i bardzo często nawet dobrze troszczący się o nas rodzice wytwarzają u nas niepotrzebnie dużo lęku. Ciągle nas uprzedzają przed konsekwencjami błędu i opowiadają nam jaki świat jest niebezpieczny. Nic bardziej żałosnego niż szef firmy który jest de facto wystraszony, boi się świata, a tuszuje to często agresją lub arogancją licząc na to, że za tymi wszystkimi pozorami bohaterstwa ukryje to, że się boi życia, boi decyzji, boi przyszłości.”