Nieznośny ciężar dorosłości

Powszechną tendencją wśród ludzi w moim wieku jest ostatnio narzekanie na dorosłość. 🤕

W przypadku części malkontentów jest to czynność, która ma w sobie jednak sporo elegancji – trochę jak odpalenie drogiego cygara i wymachiwanie nim przed oczami rozmówcy. Z jednej strony zaczyna dominować zmęczenie pierwszą prawdziwą pracą, z drugiej pojawia się niemała duma, że jednak możliwa jest wyprowadzka od rodziców i utrzymanie się bez ich pomocy. Patrzcie, oto jestem!

Dużo ciekawsi są jednak ci drudzy, czyli młodzi dorośli dla których trzy dekady to wciąż za krótko by z dziecka zmienić się w dorosłego. Narzekają, że to wszystko nie miało przecież tak wyglądać i że najchętniej przeszliby już na przyśpieszoną emeryturę. Pytani o stały związek wzdychają, że nie są jeszcze gotowi, a założenie rodziny kojarzy się im przede wszystkim z grą The Sims. I tu kolejne rozczarowanie – w prawdziwym życiu nie ma jak wpisać ‘klapaucius’. Dla nich dorosłość to spektakl, forma smutnej komedii, w której każdy aktor przebiera się w garnitur, przybija pieczątki i rozdaje wizytówki. W takiej sytuacji najlepiej owinąć się kocem i odpalić Netflixa. Dorosłym życiem pomartwimy się jutro.

Nie wiem, który model godzenia się z dorosłością jest lepszy, to chyba bardzo indywidualna kwestia. Mam jednak wrażenie, że kiedyś po prostu nie było czasu na wynurzenia i refleksje o ciężarze życia, który biorąc pod uwagę nie tak odległe przecież czasy, był jednak dużo bardziej dojmujący.

Niezapisane historie

Trzy lata temu podjąłem się wyjaśnienia pewniej osobliwej historii, która wydarzyła się niemal 100 lat temu. Jedyne czego jestem po tym czasie pewny, to lekkość z jaką niezapisane historie ulatują z miejsc i świadomości.

Skandale, o których kiedyś huczało całe miasteczko, gasną w ciszy razem z ostatnim świadkiem wydarzeń, ponownie przybierając status „nigdy nie było”. Fotografie z tamtych lat potwierdzają sucho istnienie tego czy tamtego człowieka, ale milczą o ich tęsknotach i miłościach. Z powodu braku jakiegokolwiek narratora historie zmuszone są do przejścia z dumnej strefy faktów do obszaru trywialnych domysłów, wzbudzających już tylko łagodne uśmiechy litości.

Niezapisane historie ulatują bezpowrotnie jak puszczony w roztargnieniu dziecięcy balonik z helem. 🎈