Poznaj mojego tatę

Kobiety na początku budowania relacji z nowym mężczyzną lubią wtrącić coś na temat swojego ojca. Ma to bardzo ważną funkcje, bo z jednej strony mówienie o najbliższej rodzinie jest dowodem sporego zaufania, z drugiej wysyła bardzo jasny komunikat pod tytułem: „Wstępnie jestem na tak, ale przed tobą jeszcze drugi etap weryfikacji, który przy niedzielnym obiedzie niby od niechcenia, ale jednak przeprowadzi mój tato Zbyszek”. Google nazywa to uwierzytelnianiem dwuskładnikowym, moja babcia powiedziałaby, że to zdrowy rozsądek. Jakże przydatny w czasach mężczyzn-kameleonów