Życie w czasach postprawdy

Żyjemy w czasach jakiegoś przedziwnego, informacyjnego echa 🙉

Takie mam spostrzeżenia po obejrzeniu kilku wieczornych wiadomości. Nie od dzisiaj wiadomo, że media manipulują przekazem, ale odwoływanie się w materiale do anonimowych wpisów na Twitterze czy opinii z internetowego forum jest po prostu zuchwałym pogwałceniem podstawowych zasad dziennikarstwa. Idąc tym tropem można w zasadzie stworzyć dowolny obraz świata, w tym także w wymiarze politycznym. Wystarczy kilka wymyślonych cytatów.

Zaskakujące jest również to, że bliżej niezidentyfikowane opinie prezentowane są na równi z komentarzami osób publicznych, co w odbiorze przeciętnego widza zaciera granicę pomiędzy prawda a fikcją. W przeświadczeniu pozostaje zatem mocny, emocjonalny przekaz uwierzytelniony twarzą znanej osoby.

Taki komunikacyjny szum może wydawać się nieszkodliwy w przypadku, kiedy jest się tego świadomym. Obawiam się jednak, że wiele osób wsłuchuje się mimowolnie w echa wykreowanych opinii. W konsekwencji dochodzi do sytuacji, w której z pełnym przekonaniem gotowi są bronić stanowiska, że białe jest czarne, a czarne białe.

Smutne i przerażające.